Czy potrzebny nam konkurs fotografii ślubnej?

konkurs fotografii ślubnej

W jednym z ostatnich odcinków podcastu Niezłe Aparaty pojawił się fotograf i producent albumów Zbyszek Kruk (KrukBook). Podczas rozmowy wypłynął temat odbywającego się “dawnych czasach” konkursu fotografii ślubnej organizowanego w ramach Forum Profesjonalnych Fotografów Ślubnych (założonego przez Zbyszka).

Facebook wessał w siebie większość for internetowych i FPFS było jedną z ofiar pojawienia się facebookowych grup dyskusyjnych.

Trupa – jak wiadomo – nie warto szminkować (czymś takim byłaby mrzonka o powrocie do aktywności na dawnym forum). Jest jednak jedna rzecz, której warto się poświęcić. Byłby to przynajmniej piękny krok w kierunku wskrzeszenia ducha dawnego forum.

Mam tu na myśli: Konkurs Polskiej Fotografii Ślubnej (nazwa robocza – może być coś mniej szumnego)

Sądząc po reakcji na moje słowa we wstępie podcastu jest spore ciśnienie by coś takiego uruchomić na nowo. Żyłka rywalizacji zawsze ożywia atmosferę. Zresztą jeśli ktoś tego nie lubi to zwyczajnie nie będzie brał udziału w zabawie.

Dlaczego warto?

Po pierwsze: mamy w Polsce wielu zdolnych fotografów, którzy z powodzeniem działają na rynku ogólnopolskim i do tego podbijają rynki zagraniczne. Od lat nieustannie rośnie poziom zdjęć ślubnych a zdolna młodzież, która co roku wchodzi na rynek fotografii bierze udział we wszystkich możliwych warsztatach i rozwija się w błyskawicznym tempie.

Uważam zatem, że nie warto czekać aż ktoś z zewnątrz doceni naszych fotografów w swoich konkursach. Jesteśmy na tyle dużym środowiskiem, że możemy pokusić się o konkurs fotograficzny z prawdziwego zdarzenia. Pokazując, że Polska to mocny zawodnik w fotografii ślubnej. Galerie wyróżnionych zdjęć zyskują zawsze spore zainteresowanie w Internecie.

Po drugie:

mając taki konkurs moglibyśmy w fajny sposób śledzić trendy w naszej dziedzinie. Reporteży gazetowi mają swoje plebiscyty, miejmy i my. W dyskusji na grupie słuchaczy podcastu pojawiła się obawa, że wynik konkursu będzie zależał tylko od składu Jury. Co zdeterminuje, że wśród zwycięzców znajdą się jedynie “modni” fotografowie.

Jeśli zostawimy wybór blogerkom ślubnym / obserwatorom rynku fotografii ślubnej to pewnie tak będzie, dlatego proponuję by skład Jury opierał się w głównej mierze na fotografach. Niekoniecznie ślubnych. Samolicząca galeria (jak to było za czasów FPFS) nie będzie dobrym rozwiązaniem. Musi decydować człowiek. 

Brak obiektywizmu

Cóż, konkurs nigdy nie będzie obiektywny podobnie jak egzaminy do szkół artystycznych. Jakoś nikt z tego powodu nie rezygnuje z przeprowadzania corocznych rekrutacji na takie uczelnie. Malkontentów nigdy oczywiście nie zabraknie bo przecież każdy z nas (fotografów) zna się na wszystkim najlepiej i jest najwybitniejszym ekspertem.

Najważniejsze by strach przed narzekaniem czy krytyką nie podciął skrzydeł organizatorom konkursu przed przystąpieniem do realizacji pomysłu.

Po trzecie: ciągle aktywni zawodowo są ludzie, którzy “zjedli zęby” zajmując się fotografią ślubną. Korzystając z ich opinii (jako Jury konkursu) moglibyśmy (jako grupa młokosów) się wiele nauczyć.

Jest nas wielu

Pozbierajmy zatem wszystkie facebookowe grupy i zróbmy coś wreszcie razem.

Środowisko fotografów ślubnych dzieli się na różne towarszystwa wzajemnej adoracji (TWA – ten skrót często pojawia się na FB), wiadoma sprawa. Szefem Jury mógłby zatem zostać ktoś spoza tego “systemu”. Nie wiem jednak czy dobrym pomysłem byłoby zapraszanie kogoś spoza Polski. Argumentem zwolenników cudzoziemskiego Jury było to, że zdjęcia nadesłane na konkurs byłyby dla cudzoziemców anonimowe. 

Jeśli mogę być zupełnie szczery to wątpię by ludzie, którzy siedzą w tym biznesie od lat oglądali w wolnym czasie zdjęcia ślubne i kojarzyli zdjęcia zrobione w tym sezonie.

Poza tym w Jury powinni zasiadać ludzie, którzy osiągnęli w naszej branży bardzo dużo, a tacy jak wiadomo nie mają czasu na “myszkowanie na Instagramie”.

Kategorie konkursowe

Cieszę się, że w dyskusję o organizacji konkursu angażuje się tak wiele osób. Dzięki temu już na etapie wstępnych rozmów powstają ciekawe pomysły. Jeden z nich dotyczy kategorii konkursowych, a ściślej premiowania zdjęć, które powstały w Polsce.

Skoro to ma być konkurs dla polskich fotografów to niech przy okazji promuje fajne miejsca w naszym kraju i promuje Polskę jako cel wypraw ślubnych dla par zza granicy “Polska – your wedding destination”. 🙂

Osobiście widziałbym też podział na część reportażową (fotografie, które łapią ciekawe momenty) oraz plener (kiedy mamy do czynienia z kreacją). Można pomyśleć nad kategorią związaną z fotografią narzeczeńską.

Fotografie zrobione za granicą (przez polskich fotografów) łapałyby się do osobnej kategorii (tu już bez podziału na plener i sesje – coś jak filmy nie angielskojęzyczne w konkursie Oskarów). 

Zdjęcia z szuflady a może tylko te nowe?

Dobrym rozwiązaniem (przynajmniej w stronę motywowania do walki o ciągle lepsze zdjęcia) jest ograniczenie czasowe powstania zgłaszanego zdjęcia. Powinno powstać podczas sezonu / roku poprzedzającego daną edycję konkursu. Co do pomysłu, który dotyczył zakazu wcześniejszego publikowania w sieci zgłaszanych w konkursie zdjęć to myślę, że tu nie ma co przesadzać. Cieżko byłoby zweryfikować czy dane zdjęcie pojawiło się u kogoś na blogu, FB, Instagramie i innych miejscach. 

Jeśłi o czymś zapomniałem albo macie inne pomysły, bez których konkurs fotografii ślubnej nie może się obejść to dajcie znać w komentarzu.

6 Comments

    1. Dzięki za głos poparcia 🙂 Widzę, że pomysł konkusu fotograficznego ma jednak więcej zwolenników niż przeciwników 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *